Rowerowa historia - Jurek Han

Rowerowa historia…

12 czerwca 2011 r. Cmentarze I wojny światowej, część pierwsza.

 

Jedną z wielu osobliwości turystyczno-historycznych województw Małopolskiego i Podkarpackiego są zachowane po dzień dzisiejszy cmentarze wojskowe z okresu I wojny światowej. Tereny te były widownią ciężkich walk. Ich ślad stanowią dzisiaj cmentarze kryjące szczątki poległych żołnierzy. Duże zagęszczenie wojskowych „nekropolii” przypomina o krwawych walkach toczonych na terenie Galicji Zachodniej na przełomie 1914 i 1915 roku pomiędzy armią rosyjską i Cesarsko-Królewską Armią Austro-Węgier.

Podczas drogi powrotnej z wyprawy rowerowej na Pogórze Strzyżowskie, zatrzymujemy się na skrzyżowaniu we wsi Róża. Na skrzyżowaniu zauważamy bardzo starą, betonową „tablicę”. Na tablicy znajdujemy informację napisaną po polsku i po niemiecku, że w kierunku centrum wsi wiedzie droga do cmentarza wojskowego. Znajdujemy cmentarz i zwiedzamy go. Cmentarz wzbudził we mnie spore zainteresowanie.

Od dwóch lat moje eskapady rowerowe powiązane były z poszukiwaniem śladów z okresu II wojny światowej. Opisany przypadek zrządził, że odszukiwanie i zwiedzanie cmentarzy z czasów I wojny światowej poszerzy zakres ulubionych przeze mnie rowerowych, turystyczno-historycznych wycieczek.

 

Na pierwszą wyprawę rowerową w poszukiwaniu historii sprzed niemal 100 lat udaję się w niedzielę, 12-go czerwca. Wyjeżdżam z Połańca o godz. 7:00. Jest słonecznie. Temperatura powietrza rano wynosi tylko +12°C. Jadę w towarzystwie Adama1). Przeprawiamy się promem w Winnicy przez Wisłę, przejeżdżamy przez Borową i docieramy do Czermina.

Po utracie niepodległości Polski i dokonaniu I rozbioru, na terenach Galicji, w widłach Wisły i Sanu, od 1781 roku trwała intensywna kolonizacja niemiecka. W 1783 roku przybyli do Czermina osadnicy z Nadrenii i wzięli w posiadanie część wsi, którą nazwano Hohenbach. Kolonia liczyła 56 rodzin osadników niemieckich i obejmowała 654 morgi pól. Koloniści wybudowali w Hohenbach okazałą ewangelicką świątynię oraz piętrową szkołę. W szkole, jeszcze w okresie międzywojennym 1918-1939, nauczanie odbywało się także w języku niemieckim. Budynki zostały rozebrane na budulec drogowy lub zburzone przez żołnierzy Armii Czerwonej w 1944 roku. W lipcu i sierpniu 1944 r. większość kolonistów niemieckich ewakuowała się wraz z wojskiem niemieckim. Obecnie, po kolonistach zostały wspomnienia i domy o cechach budownictwa „józefińskiego”.

Część wsi (przysiółek Kolonia), od strony naszego do niej wjazdu, nadal przypomina wyglądem dawną, niemiecką kolonię i przez lokalną społeczność jest ciągle nazywana Hohenbach.

Inną pozostałości po kolonistach jest cmentarz ewangelicki. Znajdujemy go za budynkiem remizy strażackiej. Na wykoszonej łące widać pojedyncze groby i ułożone w rzędzie ich fragmenty. Najstarsze nagrobki pochodzą z 1794 roku.

 

Czermin. Dom kolonistów. Czermin. Cmentarz ewangelicki. Nagrobki Artystyczne dzieło. Czermin. Pomnik. Czermin. Grób Nieznanego Żołnierza.

Zaglądamy też na cmentarz parafialny. Jest na nim Grób Nieznanego Żołnierza, który ufundowali mieszkańcy Czermina w 1995 r.

Opuszczamy Czermin i mocno kręcimy do Zasowa. Jedziemy przez Breń Osuchowski, Wadowice Górne, a w Radomyślu Wielkim przeznaczamy więcej czasu na popas. Licznik wskazuje 38 przejechanych kilometrów. Jeszcze 10 km jazdy i jesteśmy w Zasowie. Tuż przy drodze, po naszej lewej stronie, widzimy cmentarz parafialny. Za nim znajduje się 24 arowy cmentarz wojenny nr 242.

Zasów. Cmentarz wojenny. Zasów. Cmentarz wojenny. Zasów. Cmentarz wojenny. Zasów. Nagrobek żołnierza rosyjskiego. Zasów. Nagrobek żołnierza niemieckiego. Zasów. Nagrobek żołnierza austriackiego.

 

W 132 mogiłach indywidualnych i 4 zbiorowych spoczywa tutaj 238 żołnierzy różnej narodowości. Na mogiłach zbiorowych ustawiono wysokie betonowe krzyże, a na pojedynczych, niewysokie betonowe cokoliki z żeliwnym krzyżem. Na szczycie wzniesienia widzimy betonowy pomnik, na którym wyryto napis w języku niemieckim:

 

BEGNADET ALLE, DIE ZUM OPFER FIELEN

DER GROßEN ZEIT UND IHREN GROßEN ZIELEN

 

[UDZIELAJCIE ŁASKI WSZYSTKIM, KTÓRZY OFIARĄ SIĘ STALI WIELKIEGO CZASU

I JEGO WIELKICH CELÓW]

Poniżej umieszczono tablicę poświęconą wszystkich poległym:

 

TU SPOCZYWAJĄ

ŻOŁNIERZE

ARMII AUSTRO - WĘGIERSKIEJ, NIEMIECKIEJ I ROSYJSKIEJ

POLEGLI W OKRESIE I WOJNY ŚWIATOWEJ

Do kolejnego cmentarza wojennego, tym razem w Róży, mamy 2,5 km, więc szybko do niego dojeżdżamy. Ponieważ byłem na tym historycznym obiekcie tydzień temu, podczas powrotu z wyprawy na Pogórze Strzyżowskie, więc znam drogę do cmentarza. Na skrzyżowaniu w Róży znów podziwiam betonowy drogowskaz o dziwnym kształcie, z polsko-niemieckim napisem. Drogowskaz informuje o drodze do cmentarza wojskowego. Z lewej strony drogi pojawia się ogrodzona górka cmentarna. Przechodzimy przez prywatne podwórko i jesteśmy przy niewielkich rozmiarów (około 20x14 metrów) cmentarzu nr 241.

Róża. Drogowskaz. Róża. Cmentarz wojenny nr 241. Róża. Cmentarz wojenny. Róża. Cmentarz wojenny. Róża. Mogiła żołnierzy czeskich. Róża. Mogiła żołnierzy niemieckich.

 

Pochowano na nim 62 żołnierzy. Na cmentarzu znajduje się 6 mogił zbiorowych i 28 indywidualnych. W centrum cmentarza stoi kryty łamanym daszkiem krzyż drewniany. Na przecięciu ramion umieszczony jest ozdobny, kuty wieniec. Na cokole krzyża, wykonanym z piaskowca, umieszczono nową, mosiężną tablicę, na której wyryto zarówno oryginalną treść jak i polskie tłumaczenie:

WIR GEWANNE SIEG UND FRIEDEN UNS IM HIMMEL, EUCH HIENIEDEN.

WYGRALIŚMY ZWYCIĘSTWO I POKÓJ DLA NAS W NIEBIE, WAM NA TYM PADOLE!

 

Jedziemy do Starej Jastrząbki, odszukać kolejny cmentarz z I wojny światowej, nr 243. Z Róży jest 4 km. Cmentarz znajdujemy w niewielkim lasku, na południe od kościoła parafialnego. Podjeżdżamy drogą ułożoną z płyt betonowych. Obok cmentarza znajduje się w stanie eksploatacji odwiert ropy naftowej. Instalacja wydobycia ropy wzbudziła bardzo duże zainteresowanie u mojego towarzysza podróży.

Ja idę na cmentarz. Na małej polance pochowano w mogiłach indywidualnych 13 żołnierzy. Na 12 betonowych cokolikach ustawione są żeliwne krzyże. Z lewej strony cmentarza, na sześciu cokolikach są krzyże dwuramienne, z motywem liści bluszczu. Takie krzyże stawiano na grobach Rosjan. Na grobach Niemców stawiano krzyże w kształcie wojskowych krzyży zasługi z liśćmi dębu, jako symbolem męstwa oraz z motywem korony cesarskiej. Pośrodku krzyża jest widoczna pierwsza litera imienia cesarza Wilhelma – „W”. Cokoliki z takimi krzyżami stoją po prawej stronie cmentarza. Jest ich również sześć. Jeden krzyż listwowy umieszczony jest za pomnikiem. W środku placyku stoi wysoki, drewniany krzyż.

Dodam, że na grobach żołnierzy Armii Monarchii Austro-Węgierskiej, która przystąpiła do wojny światowej po stronie Niemiec, stawiano krzyże w kształcie wojskowych krzyży zasługi z połową wieńca z liści laurowych. Krzyże takie spotkałem na cmentarzach w Zasowie i w Róży.

Stara Jastrząbka. Odwiert ropy naftowej. Stara Jastrząbka. Cmentarz wojenny. Stara Jastrząbka. Cmentarz wojenny. Stara Jastrząbka. Groby żołnierzy rosyjskich. Stara Jastrząbka. Groby żołnierzy niemieckich. Krzyż dwuramienny na grobie żołnierza rosyjskiego.

 

Cmentarze w Zasowie, Róży i Starej Jastrząbce projektował Niemiec, podporucznik w stanie spoczynku, architekt z Dusseldorfu, Gustav Rossmann.

 

 

Plan cmentarza nr 243 z I wojny światowej w Starej Jastrząbce.

(plan: strona internetowa OKBCW Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, http://groby.radaopwim.gov.pl/grob/10568/ )

 

Jesteśmy na trasie już 5 godzin, a mamy przekręcone dopiero 55 kilometrów. Przed nami jeszcze odwiedzenie trzech cmentarzy i powrót do domu. Do Radgoszczy, w okolicach której znajdują się poszukiwane przez nas cmentarze mamy około 20 kilometrów, a do domu około 80 km. Musimy podkręcić tempo jazdy. Jedziemy przez Żarówkę i Dulczę Wielką. Przekraczamy granicę województw i znajdujemy się w małopolskim. Mijamy wieś Narożniki i wjeżdżamy do lasu. Licznik wskazuje 72 km, godzina 13:10. Tuż przy drodze, z lewej strony, widzimy ogrodzony siatką metalową cmentarz nr 244.

 

Narożniki. Cmentarz wojenny nr 244. Narożniki. Cmentarz wojenny. Narożniki. Cmentarz wojenny. Narożniki. Cmentarz wojenny. Narożniki. Cmentarz wojenny. Narożniki. Cmentarz wojenny.

Obiekt ten ma kształt (na planie) zbliżony do odwróconej litery L. W górnej części „litery” przykuwa uwagę krzyż wykonany z wielu drewnianych elementów, zespolonych ze sobą metalowymi obręczami. W 9 grobach pojedynczych i w 14 zbiorowych zostało pochowanych 70 żołnierzy Armii Monarchii Austro-Węgierskiej, 6 żołnierzy armii niemieckiej oraz 21 żołnierzy armii rosyjskiej. Cmentarz jest w stanie zadbanym, a trawa wykoszona. Krzyże nagrobne i emaliowane tabliczki z nazwiskami wyglądają na nowe. Architektura tego miejsca jest inna niż na odwiedzonych przez nas dzisiaj trzech cmentarzach. Powodem tego jest inny projektant. Był nim austriacki rzeźbiarz, Hans (Johann) Watzal, porucznik w stanie spoczynku.

Poszukiwania kolejnego obiektu, tj. cmentarza nr 245 w Radgoszczy-Zadębie, przysporzyły najwięcej trudności. Aby do niego dotrzeć, zmuszony byłem przejść około 80 metrów wąziutkim rowkiem w rosnących dookoła zbożach. Zboża nie zdeptałem. Doszedłem do betonowego fundamenciku, który tworzy zarys dwóch przylegających do siebie, różniących się wielkością prostokątów. Wewnątrz tej mogiły stoi pomnik, formą przypominający sarkofag. Na szczycie sarkofagu jest zamocowany metalowy krzyżyk. Trzy ściany pomnika zapełnione są wyrytymi nazwiskami wszystkich pochowanych tu 136 żołnierzy armii austro-węgierskiej. Czytane przeze mnie nazwiska mają w przeważającej części czeskie brzmienie.

 

Radgoszcz-Zadębie. Jak tam dotrzeć? Radgoszcz-Zadębie. Udało się. Radgoszcz-Zadębie. Sarkofag na cmentarzu wojennym nr 245. Radgoszcz-Zadębie. Nazwiska pochowanych. Radgoszcz-Zadębie. Nazwiska pochowanych na następnej ścianie. Radgoszcz-Zadębie. Cmentarz wojenny.

 

Tym samym rowkiem wycofuję się do drogi. Szkoda, że samorząd lokalny nie zadbał o wyznaczenie i oznakowanie łatwiejszej drogi do tej mogiły.

Jedziemy do centrum Radgoszczy. Obecnie Radgoszcz jest malowniczą wiejską miejscowością, o charakterze rolniczym, liczącą ok. 2600 mieszkańców. Chlubą miejscowości jest zabytkowy, drewniany kościół pod wezwaniem św. Kazimierza. Wchodzimy do kościoła. W jego wnętrzu podziwiamy 4 zabytkowe ołtarze, ambonę, chrzcielnicę i stacje drogi krzyżowej z XIX wieku.

Został nam jeszcze do zwiedzenia jeden cmentarz wojenny, nr 246. Namierzamy go w zachodniej części cmentarza parafialnego w Radgoszczy. Na cmentarzu, przed pomnikiem, rośnie stary, piękny dąb. Dąb ten jest świadkiem tamtych wydarzeń i mógłby opowiedzieć nam niejedną historię. Tylko jak zmusić go do mówienia? Na pomniku cmentarza umieszczono 9 emaliowanych tablic z nazwiskami pochowanych. Na krzyżach zachowały się oryginalne tablice. W 13 grobach pojedynczych i 5 mogiłach zbiorowych pochowano 114 żołnierzy niemieckich, 4 żołnierzy austro-węgierskich oraz 25 Rosjan.

 

Radgoszcz. Cmentarz wojenny. Cmentarz wojenny.9 tablic. Radgoszcz. Cmentarz wojenny. Radgoszcz. Cmentarz wojenny. Radgoszcz. Cmentarz wojenny. Radgoszcz. Cmentarz wojenny.

Plan dzisiejszego zwiedzania mamy wykonany. Pozostało powracać do Połańca. Pogoda zaczęła się psuć, robi się chłodno i wieje mocny wiatr, głównie w twarz. Ale kręcimy ile sił w nogach i szybko mija nam droga (taka rymowanka). Brzezówka, Suchy Grunt, Wola Wadowska, Przebendów, Wampierzów, Breń Osuchowski, Wola Otałęska, Górki, Gliny Wielkie, Gliny Małe (ileż tych nazw dwuczłonowych), to miejscowości, przez które pomykaliśmy, zanim dotarliśmy do promu. Przeprawa na „nasz” brzeg, dojazd na połaniecki rynek i mogę smakować lody z automatu. Po przejechaniu 130 km, należą się!!!

O 18:00 kończy się moja pierwsza wyprawa związana z odszukaniem i odwiedzeniem cmentarzy wojennych z lat 1914-1915 w Galicji Zachodniej. Była udana pod każdym względem. Cmentarze z I Wojny Światowej, które zwiedziłem i te, które będę zwiedzał, są interesującymi zabytkami architektonicznymi. W tych miejscach z minionych lat można zdobyć się na refleksje nad przeszłością. Na cmentarzach spoczywają żołnierze różnych narodowości: Polacy, Austriacy, Niemcy, Rosjanie, Węgrzy, Bośniacy, Czesi, Włosi. Usytuowane w miejscu walki, często zarośnięte drzewami, są ważnym i niezwykle charakterystycznym śladem historii. Są godne odwiedzenia.

 

Przebieg trasy i wykres wysokości (zapis z GPS-a) na stronie: http://www.gpsies.com/map.do?fileId=unhmiziyemxqlebv

 

Współrzędne GPS:

Cmentarz ewangelicki w Czerminie - 50°20’28,5” N ; 21°20’00,4” E

Grób Nieznanego Żołnierza w Czerminie - 50°20’16,5” N ; 21°19’44,5” E

Cmentarz nr 241, Róża - 50°06’39,8” N ; 21°18’27,2” E

Cmentarz nr 242, Zasów - 50°07’44,1” N ; 21°19’23,1” E

Cmentarz nr 243, Stara Jastrząbka - 50°07’09,4” N ; 21°14’50,4” E

Cmentarz nr 244, Narożniki - 50°12’04,7” N ; 21°09’18,7” E

Cmentarz nr 245, Radgoszcz-Zadębie - 50°13’09,3” N ; 21°08’07,9” E

Cmentarz nr 246, Radgoszcz - 50°12’26,9” N ; 21°06’30,9” E

 

Część informacji o cmentarzach wojennych zaczerpnąłem z witryny internetowej OKBCW Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, http://groby.radaopwim.gov.pl

Wszystkim zainteresowanym tematyką cmentarzy I wojny światowej w Galicji Zachodniej, polecam zapoznanie się z opracowaniem autorstwa Mirosława Łopaty, które znajduje się na stronie www.cmentarze.gorlice.net.pl

 

Jurek Han

1) W wycieczce towarzyszył mi Adam Cieciorowski z Połańca.

Pingbacki

Pingbacki zamknięte

Trackbacki

                   
Subskrybuj nasze wpisy
July 2011
SunMonTueWedThuFriSat
June 2011 August 2011
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Czy jeździsz w kasku rowerowym?



x

#{title}

#{text}

#{close}
warning

#{title}

#{text}

#{close}
warning

#{title}

#{text}

#{close}
warning

#{title}

#{text}

#{close}
warning

#{title}

#{text}

#{title}

#{text}